Donald Tusk dziś na konferencji po spotkaniu z głową państwa (sic!) w Juracie, powiedział, że to jego strategia miłości przyniosła efekty, w postaci porozumienia. Czy to była strategia miłości, czy butelki „Jankowskiego”, pół wytrawnego – tego nie wiemy do końca. Premiera „borowik” podwiózł wczoraj pod same drzwi bloku, w którym mieszka – więc nie bardzo wiadomo, kto – albo co – odniosło pożądane afekty. Najważniejsze jest to, że zostały one już oficjalnie potwierdzone, co jak mam nadzieję, zaowocuje debatą we wtorek, udanym głosowaniem – i w rezultacie – złożeniem podpisu ratyfikacyjnego przez Lecha Kaczyńskiego.
Osobiście jednak uważam, że politycy Prawa i Sprawiedliwości, a szczególnie ich prezes – są czymś w rodzaju dzieci (IV RP dzieci…) autystycznych, co do których nie wystarczy mówić – ale stosować terapię specjalną, zwaną terapią sensoryczną. Nie tylko głos i obraz – ale właśnie wszechstronna stymulacja ze strony polityków, mediów i sił z zagranicy – mogła odnieść […]
marzec 2008
Polityka miłości a aspekt terapii
W środę zakończyły się obrady Białego Szczytu. Rozpoczynam pisanie tego tekstu siedząc na prezentacji wyników negocjacji, które najwyraźniej uratował prof. Marek Safjan. Zaproponował on stronie społecznej, aby zamiast pracować nad projektami ustaw przedstawionymi przez rząd, wypracować pewien konsens w zakresie ogólnych uzgodnień co do najważniejszych pytań stojących przed systemem ochrony zdrowia. Okazuje się, że kilka postulatów zgłaszanych przez interesariuszy nie budzi kontrowersji. Dlaczego zatem jest tak źle, skoro jest tak dobrze? Bo działania deklarowane są politycznie łatwiejsze, niż działania faktycznie wprowadzane.
Postulaty Białego Szczytu w znacznej mierze pokrywają się z rozwiązaniami proponowanymi już wcześniej, np. przy okazji Okrągłego Stołu w 2003 r., Zielonej Księgi zespołu Stanisławy Golinowskiej czy wnioskami wyciągniętymi przez Jerzego Hausnera. Nigdy nie udało się ich wdrożyć, dlatego mam ograniczoną tylko nadzieję, że uda się tym razem. Nadziei upatruję jedynie w tym, że system ochrony zdrowia nie może upaść już o wiele niżej. Być może Donald Tusk posłuży się […]
Stosunki z elitą polskiej Polonii
Point, czy tez jak wolicie пункт, kapralu, jest taki, ze Polska mogac potencjalnie zachowac zyczliwosc tej warstwy Polonii, o ktorej mowil pan senator Jaeschke, zamiast tego ja bezsensownie antagonizuje.
Dla wielu ludzi z tej warstwy nie wchodzi w rachube podrozowanie gdziekolwiek z paszportem innym niz amerykanski. Upieranie sie przy polskih paszportach, polaczone ze strzyzeniem jelenia prowadzonym przez polskie konsulaty z calym wdziekiem kradziezy kieszonkowej na bazarze, utwierdza te osoby w przekonaniu, ze czlowiek powazny nie powinien miec z III RP nic do czynienia.
Panskim zdaniem, amerykanski profesor uniwersytetu lub wyzszy oficer sil zbrojnych USA, obywatel amerykanski od wielu lat powinien rejestrowac narodziny swoich amerykanskich dzieci w USC Warszawa-Srodmiescie, poniewaz aktualnie Rzeczpospolitej Pomrocznej tak sie podoba?
Powazny naukowiec amerykanski ma sie zwalniac na caly dzien z pracy, by jezdzic do konsulatu w Nowym Jorku (dodzwonic sie nie sposob), gdzie nadeta tlusta biurwa powie mu, zeby zlozyl wniosek o paszport, zaplacil kilkaset dolarow i poczekal […]
(Nasz Dziennik)
W środę, 12 marca, przewidziane jest w Sejmie pierwsze czytanie rządowego projektu ustawy o ratyfikacji traktatu lizbońskiego. Ustawa jest krótka; zawiera zaledwie dwa artykuły, więc pierwsze czytanie nie powinno trwać długo, podobnie jak drugie i trzecie. Potem głosowanie - jak mówiono w dawnej Polsce - “po harapie”. Polska zrzeknie się niepodległości państwowej.
Bo traktat lizboński, który prezydent Lech Kaczyński ratyfikuje z upoważnienia Sejmu, nie jest traktatem zwyczajnym. Jego istotą jest proklamowanie nowego państwa pod nazwą Unia Europejska, którego Polska stanie się częścią składową. Żadna część składowa żadnego państwa nie jest niepodległa. Przeciwnie - podlega władzom tego państwa właśnie jako jego część składowa. Toteż ratyfikacja traktatu lizbońskiego, skutkująca przyłączeniem Polski do Unii Europejskiej jako nowego państwa, oznacza rezygnację z niepodległości Polski.
To, że ratyfikacji traktatu lizbońskiego dokona prezydent Lech Kaczyński, który przy obejmowaniu swego urzędu wzywał Pana Boga na świadka, iż będzie “strzegł niezłomnie” także “niepodległości” Polski, mogłoby być zaskakujące, gdyby nie […]
polityka zagraniczna w demokracji
// Notkę napisałem jakiś czas temu (tuż po wyborach) i leżała sobie w brudnopisie, więc może być trochę nieaktualna, ale warto zwrócić uwagę jak przewidziałem konflikt prezydent-premier.
Ostatnio zaczęłem się zastanawiać, co to teraz będzie z naszą polityką zagraniczną? Mieliśmy rządy PiSu, które sprawiały wiele problemów zarówno naszym zachodnim, jak i wschodnim sąsiadom. Zaś po zwycięstwie PO w wyborach, ci sądziedzi wraz ze Wspólnotą Europejską się bardzo ucieszyli. A jest jeszcze prezydent, któremu nie koniecznie muszą się podobać poczynania nowego rządu… Krótko mówiąc - skrajnie różna polityka zagraniczna. Nie jest tutaj ważne, kto ma rację, ale brak konsekwencji w prowadzeniu rozmów. Jedni zaprzepaszczą starania drugich, a przecież potrzebna jest stabilizacja. Szykuje nam się sporo nieporozumień, a wszystko dzięki śmiesznej demokracji.
Co proponuje? Jestem rojalistą, więc najbardziej odpowiadał by mi król. W polsce powinna się wykształtować silna i stabilna władza jednostki, która będzie dbała o SWOJE interesy. A najlepszy sposób, w jaki król […]
Wizyta Donalda Tuska – sukces negocjacyjny
Można rozpatrywać efekty wizyty Donalda Tuska w różnych aspektach. Politycznych, bezpieczeństwa Polski, prestiżu państwa i tego rządu. I tylko człowiek nieprzychylny obecnemu rządowi – nie widzi, że we wszystkich tych aspektach – Donald Tusk osiągnął w Stanach Zjednoczonych sukces.
Z punktu widzenia politycznego – Tusk osiągnął to, co zamierzał, to znaczy – deklarację George’a W. Busha, że system tarczy zostanie obudowany odpowiednimi umowami z układem NATO – oraz zostanie to uzgodnione z Rosją. Oznacza to, że system tarczy antyrakietowej zostanie obudowany umowami politycznymi. Polska za tym optowała, działając od czasu objęcia stanowiska ministra spraw zagranicznych przez Radosława Sikorskiego, w imieniu Unii Europejskie. Punkt dla Polski.
Wczoraj pisałem, że Polska powinna się domagać od Stanów Zjednoczonych podpisania generalnej umowy o przyjaźni i bezpieczeństwie strategicznym. Do czegoś takiego nie doszło, taki temat nie był poruszany, ale tu odniesiono też wyraźny negocjacyjny sukces.
Udało się oddzielić sprawę tarczy i ekwiwalentnego systemu obrony przeciwrakietowej (Patriot 3, lub […]
Trzecia Rzeczpospolita narodziła się w roku 1989 pod znakiem kropidła. Rozpętało się poświęcanie wszystkiego prócz wychodków publicznych i burdeli, czyli agencji towarzyskich, tych ostatnich jeszcze nie było. W myśl obowiązującej po PRL Konstytucji był rozdział Kościoła od państwa. Ale od wieków wiadomo, że w Polsce jak kto chce, zwłaszcza gdy chcącym jest Kościół katolicki. Chyłkiem, instrukcją ministerialną, do której dał się użyć minister z tytułem profesora (doktorat otrzymuje się składając przyrzeczenie: “non ad vanam gloriam, sed quo magis veritas propagetur”) została wprowadzona do szkół religia katolicka. Cichcem, bez żadnej debaty publicznej, rząd przesłał sejmowi gotowy już konkordat, już tylko do uchwalenia. Rozwiązany nagle sejm nie zdążył przysłużyć się Watykanowi. Z wyborów w roku 1993 wyszedł sejm lewicowy, prawica z jej WC (wartościami chrześcijańskimi) zapadła w polityczny niebyt.
Dzieją się tu rzeczy świadczące o tym, że Kościół katolicki poczyna sobie w III Rzeczypospolitej jak państwo w państwie. Jak podała prasa (tygodnik “NIE” […]
Czworo działaczy PD apeluje o zachowanie koalicji LiD
O kontynuowanie i wzmacnianie współpracy w ramach koalicji Lewicy i Demokratów zaapelowało w poniedziałek czworo działaczy Partii Demokratycznej w odpowiedzi na pojawiające się głosy o możliwym rozpadzie LiD.
“Jasno widzimy miejsce Partii Demokratycznej w LiD, wierząc, że razem zbudujemy coś dużo lepszego niż każdy z nas osobno” - napisali w apelu Brygida Kuźniak (wiceszefowa PD), Radosław Popiela (sekretarz generalny partii) oraz Marzena Chińcz i Witold Rosset (oboje należą do zarządu PD).
Podkreślili, że apel kierują zarówno do koalicjantów PD - SLD, SdPl i Unii Pracy, jak i do pozostałych demokratów.
Inicjatorzy uważają, że lewicowość to “zauważanie rzeczywistych problemów społecznych”, “proponowanie realnych i skutecznych rozwiązań”. Rolą lewicy - zaznaczyli - nie jest zaś “formułowanie doktrynalnie lewicowej odpowiedzi na problemy świata”. “W polityce prawdziwie skuteczny może być tylko ten, kto ma nie tylko odwagę, ale i zdolność do kompromisu, w efekcie jest więc w stanie sformułować harmonijną ofertę, atrakcyjną dla wielu” - napisali.
Wątpliwości co […]
Kaczyński: nie wiem, czy Tusk coś osiągnął
Nie potrafię teraz powiedzieć, co tak naprawdę się stało, czy zrobiony został jakiś praktyczny krok do przodu, czy też nie - tak prezes PiS Jarosław Kaczyński odniósł się do deklaracji prezydenta USA George’a Busha, że do końca swojej kadencji przedstawi propozycje amerykańskiej pomocy w modernizacji polskich sił zbrojnych.
- Dokładnie takie samo sformułowanie o pomocy padło już w jednej z rozmów z prezydentem Lechem Kaczyńskim. Trudno mi w tej chwili to ocenić, ale bardzo się ucieszę, jeżeli rzeczywiście jest zmiana polegająca na tym, że problemy praktyczne mogą być rozwiązań - powiedział w Kaliszu Kaczyński.
Według prezesa PiS, polskie postulaty odnoszące się do uzbrojenia miały kilka wersji. - Jeśli któraś z tych wersji, choćby ta minimalna, którą uznaliśmy jednak za zadowalającą, byłaby przyjęta, to byłby to sukces. Jeśli to są słowa i powtórzenie tego, co już było, a nie miało takiego otoczenia propagandowego (…), to się nic nie zmieniło. Nie jestem w stanie […]