Panuje kryzys i sowolnienie. Ogólne zmęczenie po długim biegu o wysokim tempie.. Czy jednak tempo nie wzrastało dosyć sztucznie?
Przypatrzmy się uważnie. To właśnie interwencjonizm państwowy jest odpowiedzialny za krach. Dlaczego teraz państwa muszą pomagać całym gałęziom gospodarki? Podobne leczy się podobnym. Była pomoc rządowa, to teraz też być musi. Przy pompowaniu w górę, a teraz przy podnoszeniu po upadku. Wiadomo jednak, że po tym co się stało *(i jeszcze wciąż trwa) wolny rynek sam też by sobie poradził, lecz wolniej *(skuteczniej). Nie wińmy więc teorii głoszonej od XVIII wieku przez Adama Smith’a!
listopad 2008
Inspirowany tematami na forum Giżycko, zacząłem sobie rozmyślać o Żydach, Polakach i różnych pokręconych losach ludzkich. W swoich myślach odnalazłem jedną taką rodzinę, polsko-żydowską właśnie. Jej najsłynniejszym przedstawicielem jest, urodzony w 1926 roku, wybaczcie, że nie pamiętam dokładnej daty, Melvin Kaminsky.
II Wojnę Światową spędził jako inżynier w amerykańskich oddziałach i nie jest to okres jakoś szczególnie omawiany w jego biografiach, więc pewnie za ciekawy nie był. Oczywiście nikt nie twierdzi, że bezczelnie kolaborował z Niemcami - ot, po prostu był inżynierem, który gdzieś tam coś tam budował. Z braku szerszych wspomnień domyślać się można, że nie pod obstrzałem wroga.
Swoją karierę rozpoczął na początku lat sześćdziesiątych, zrazu w telewizji a później jako reżyser. Jako aktor, do pewnego stopnia, też - pojawiał się w rolach epizodycznych (podobnie jak Alfred Hitchcock) czy też drugoplanowych. Stał się bardzo rozpoznawalny i stworzył wiele całkiem niezłych, choć to kwestia spojrzenia, filmów.
Melvin Kaminsky zapewne nie jest specjalnie […]
Kraj:
Jego Książęca Mość Premier Ajatullah Osama bin Ramzani na konferencji prasowej o godz. 19:30 poinformował iż zastanawia się nad reaktywacją Ministerstwa Spraw Zagranicznych [MSZ] na co pozwala mu Tymczasowa Konstytucja Sułtanatu Al Rajn z dnia 15 listopada 2008.
Premier a jednocześnie Przewodniczący Rady Regencyjnej JE Ramzani powiedział iż jeszcze bardziej pragnie wzmóc i uaktywnić Sułtanat Al Rajn na arenie międzynarodowej jednak do końca nie wie czy specjalnie do tego wznowić prace MSZ czy przejąć pełnię jego kompetencji.
Ministerstwo Spraw Zagranicznych w historii Sułtanatu Al Rajn istniało dość krótko i zostało zawieszone jeszcze za pierwszego rządu JE Księcia Shanii Cristo at Rabaniego 14 października 2006 roku a polityką zagraniczną w całości zaczęła kierować Jej Wysokość Sułtan Aisahah Ramzani al-Ekonoglu I.
Redaktor Naczelny /-/
Co się polepszy, to się popieprzy…
W cieniu afery z posłanką Elżbietą Kruk (kiedyś się mówiło - “nawalona jak szpak”, teraz pewnie, “jak Kruk…”) parlament Najjaśniejszej jednak pracował - i to zarówno Sejm, jak i Senat. Jak zwykle jednak, to co uchwalali posłowie i senatorowie, nie bardzo było spójne. Mnie zainteresowały dwie sprawy;
Jedną z większych patologii rządu tak zwanej IV RP Jarosława Kaczyńskiego było powołanie Państwowego Zasobu Kadrowego (PZK), w miejsce Korpusu Służby Cywilnej. Pozwoliło to po pierwsze, na zwiększenie administracji centralnej i lokalnej o około 4. tyś. urzędników, po drugie, na zbudowanie struktury, która pozwoliła na przesuwanie działaczy partyjnych z niższych stanowisk na wyższe, poza procedurami konkursowymi i bez zachowania standardów wykształcenia i doświadczenia zawodowego. PZK był pod kontrolą JEDNEGO urzędnika w KPRM Jarosława Kaczyńskiego, a jego zasięg obejmował ponad 6. tyś. urzędników. Nie muszę chyba dodawać, że chodziło tu o “odzyskiwanie” państwa dla jedynie prawdziwej i słusznej opcji politycznej…
Miałem dużo pretensji, że Platforma Obywatelska […]
Modny temat emerytur pomostowych cieszy chyba przede wszystkim związkowych działaczy. Ostatnio zapanowała pogoda na strajkowe licytacje, które z powodzeniem zastąpiły jakiekolwiek negocjacje z rządem. Tak jest przede wszystkim łatwiej. Zamiast przedstawiać swoje racje w formie dyskusji, Solidarność czy OPZZ ogłaszają pospolite ruszenie na Warszawę, gdzie na wszystkie sposoby strarają się utrudnić życie jej mieszkańcom. Watpię czy związkowi liderzy w ten sposób chcą przekonać do siebie społeczeństwo. Gdy nie mogę dotrzeć do pracy, bo na środku drogi stoi akurat niezadowolona z życia kasjerka z dworca PKP, trudno mi zdobyć się na współczucie.
Awantury wszczynane przez związkowców są na rękę opozycji. Afiliacje polityczne OPZZ, trzymającego z SLD czy Solidarności, która stała się niemal zbrojnym ramieniem PiS, są powszechnie znane. Rządowe projekty reformy systemu emerytalnego są więc znakomitą okazją, by zasugerować społeczeństwu, że to nie Donald Tusk wyraża wolę zwykłych ludzi, ale prosocjalnie nastawione siły opozycji (swoją drogą, dziwny to alians: PiS-SLD). Można łatwo […]
Artykuł o kręgu w Lismullin zostanie niedługo opublikowany.
Rok rządu Donalda Tuska, czyli każdy widzi to, co chce
Czy można dokonać obiektywnej oceny dokonań rządu Donalda Tuska i koalicji Platformy Obywatelskiej i Polskiego Stronnictwa Ludowego? Pewnie można, pod warunkiem, że ktoś jest w stanie opracować kryteria tej oceny. A czy ktoś jest wstanie opracować takie kompleksowe i całkowicie bezstronne kryteria? Wątpię.
Jeżeli jeszcze badając zagadnienia ekonomiczne, jesteśmy wstanie za pomocą konkretnych kwantyfikatorów zbudować model oceny, to już w sprawach natury politycznej, społecznej to się nie sprawdza. Nie można również do badania tych zjawisk zastosować metod heurystycznych, aby znaleźć odpowiedzi na pytania, na ile ten rząd zrobił to, co zapowiadał, a na ile okoliczności na to nie pozwoliły.
Ocena dokonań rządu mogłaby się dokonać przez akt wyborczy, jako najważniejszy element porządku demokratycznego. Ale cykl wyborczy, jeżeli nie zostanie zakłócony przez nadzwyczajne wypadki, jest w naszym kraju czteroletni, w związku z tym wyborcy będą oceniać pracę koalicji dopiero w 2011 roku.
Nie pozostaje więc nic innego, jak ocena natury subiektywnej. Nawet, […]
Kaczyński broni wolności słowa
źródło: www.wp.pl
Stefan Kisielewski powiedział kiedyś, że “dyskutowanie z głupotą niepotrzebnie ją nobilituje”. Choćby z tego powodu nie zamierzałem pisać o pośle Arturze Górskim (PiS), który w zeszłym tygodniu rasistowską wypowiedzią obraził Baracka Obamę, prezydenta-elekta USA. Swojego posła i byłego naczelnego “Naszego Dziennika” wziął w obronę sam prezes PiS, a Jarosław Kaczyński w końcu głupi nie jest. Zdaniem byłego premiera, wypowiedź posła Górskiego była co najwyżej niefortunna, a jej autor korzystał z wolności słowa.
Słów Artura Górskiego, zgodnie z cytowaną wyżej maksymą Kisielewskiego, nie będę komentował. Cieszy mnie natomiast, że prezes Kaczyński postanowił przedefiniować swoje dotychczasowe poglądy. Wszyscy pamiętamy przecież jak brał w obronę swojego brata, gdy tylko ktoś ośmielił się wyrazić wobec niego krytyczną opinię. To Jasrosław Kaczyński zebrał i udostępnił mediom wszystkie despekty, jakich doświadczył ze strony choćby posłów PO. Znalazł się tam m.in. Stefan Niesiołowski za nazwanie bliźniaków Kaczyńskich “bliźniakami Kaczyńskimi”. Bratu Jarosławowi wyraźnie przeszkadzało w tym określeniu, […]
Unia Europejska zdecydowała się na wznowienie zawieszonych (a nie przerwanych, jak polscy eurosceptycy sądzili) rozmów z Moskwą, na temat umowy o partnerstwie z Rosją. Urzędnicy unijni znaleźli wyjście z sytuacji patowej, gdzie Polska i Litwa ostro przeciwko temu protestowały. Okazało się, że prerogatywy Komisji Europejskiej pozwalają na podjęcie takich rozmów, pomimo braku jednomyślności wszystkich państw.
Polska, głosem ministra Radosława Sikorskiego, przyłączyła się do państw wspólnoty, popierając stanowisko miażdżącej większości Warto wspomnieć, że dwa kraje “starej Unii”, które były najbardziej sceptycznie nastawione do tego pomysłu, Wielka Brytania i Szwecja, zmieniły stanowisko i również popierają pomysł rozmów z Rosją. Zarówno Polska, jak wspomniane dwa kraje mają wątpliwości, co do tego, czy Rosja wypełniła warunki dotyczące wycofania jej wojsk z Gruzji, ale warto wspomnieć, że w oficjalnych stanowiskach nie padły nazwy tak zwanych “zbuntowanych republik”, czyli Osetii Południowej i Abchazji. Nie da się ukryć, że z punktu widzenia politycznego to jest niewątpliwy sukces Rosji. […]
Premier zakazuje ministrom pracy w mass mediach
Kraj:
Premier Książę Al Many Ajatullah Osama bin Ramzani [niezrzeszony] wydał w dniu dzisiejszym rozporządzenie w którym zakazuje pracy w mass mediach ministrom z jego rządu. Nowe uregulowanie prawne jakie wprowadził Jego Ekscelencja Premier Ramzani była odpowiedzią na zarzuty stawiane pod adresem rządu ze strony prawicy a szczególnie Pana Dżalala bin Sezera [AKaW] oraz osób apolitycznych o usiłowanie podporządkowania sobie “Expressu Rajńskiego” najstarszej gazety na rajńskim rynku prasowym.
Zaraz po wydanym rozporządzeniu “nr 06PRM/2008 o zakazie pracy w mass mediach dla członków rządu” przez JE Premiera kolegium redakcyjne “Expressu Rajńskiego” opuścił sprawujący od wczoraj funkcje Wice redaktora Pan Said al Falim pełniący urząd Ministra Bezpieczeństwa Narodowego i Administracji [MBNiA].
W rozmowie ze mną Pan Sezer ujawnił, że to dzięki Panu Malik-al-Mulk, który w sposób umiejętny wykazał zawłaszczanie sobie władzy przez grupę osób skupioną wokół Premiera spowodował, że układ dokonał zmian w prawie.
Redaktor Naczelny /-/